Category Archives: Nowości

“To, co musimy utracić” – książka o fenomenie straty

Czy zastanawiałeś się, w jaki sposób doświadczenie straty kształtuje nasze życie? “To, co musimy utracić” Judith Viorst to książka, która pokazuje, jak wielkie znaczenie dla naszego rozwoju ma utrata, tego, co dla nas ważne. Ta lektura pomoże Ci zrozumieć cel życiowych porażek, które paradoksalnie mogą nas wzmocnić i sprawić, że staniemy się lepszą wersją siebie sprzed straty.

Strata jako nieodłączny element ludzkiego życia

“To, co musimy utracić, czyli miłość, złudzenia, zależności, niemożliwe do spełnienia oczekiwania, których każdy z nas musi się wyrzec, by móc wzrastać.” to książka, która pokazuje, że doświadczenie straty jest nieodłącznym elementem naszego życia i towarzyszy człowiekowi od chwili jego przyjścia na świat – wtedy rozdziela się z matką i staje się odrębną jednostką. Z biegiem lat doświadczamy kolejnych strat, takich jak rozstania i zawody miłosne, śmierć bliskich osób czy utrata pracy. Każde z tych doświadczeń ma na nas niebagatelny wpływ i właśnie o tym przypomina autorka wyżej wspomnianej pozycji wydawniczej Judith Viorst. Jej książka pokazuje, że każde z przykrych życiowych doświadczeń kształtuje nas i wzmacnia.

Strata jako wzmocnienie psychiczne

W To, co musimy utracić ze strony www.taniaksiazka.pl znajdziemy odpowiedź na pytanie, w jaki sposób strata pomaga nam wzrastać i stać się lepszym, a także silniejszym człowiekiem. Judith Viorst przedstawia czytelnikom koncepcję, w myśl której każda utrata czegoś, co było dla nas ważne jest nowym początkiem. Strata staje się okazją do przewartościowania swojego życia, nadania mu zupełnie innego celu i zdania sobie sprawy z tego, że jest ono bardzo kruche i nie na wszystkie zdarzenia możemy mieć wpływ. Książka “To, co musimy utracić” pokazuje sposoby na znalezienie w sobie wewnętrznej siły i pójście dalej pomimo bólu i uczucia pustki po stracie tego, co nierzadko zdawało się nam sensem istnienia.

Pozycja czytelnicza “To, co musimy utracić”, autorstwa Judith Viorst to lektura, która jest pełna współczucia, subtelnego humoru i zrozumienia dla osób, które zmagają się z traumą straty najważniejszych rzeczy w swoim życiu. Choć autorka porusza trudny temat, to robi to z dużą dozą optymizmu, co sprawia, że jej książka może pomóc wielu ludziom szybciej uporać się z poczuciem klęski, odrzucenia, wyobcowania, towarzyszącym utracie czegoś ważnego. “To, co musimy utracić” pokazuje, że nawet z najcięższych życiowych sytuacji jesteśmy w stanie wyjść silniejsi i bardziej świadomi siebie i swoich potrzeb. Idealna propozycja czytelnicza dla wszystkich, którzy chcą lepiej żyć, ciesząc się pełnią możliwości jakie daje nam świat.

Książek zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Zeznania świadków z Gross-Rosen

Prawdziwe piekło

Agnieszka Dobkiewicz oddaje do rąk czytelnika trudną lekturę TaniaKsiazka – Mała Norymberga, w której dokładnie opisze proces skazania sześciu dowódców obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Wśród akt, zeznań i zachowanych dokumentów wyłania się obraz prawdziwych zdarzeń, które koniec końców doprowadzą do stracenia dowódców w 1946 roku w Świdnicy.

Więźniowie KL Gross-Rosen stanowili w większości ludność żydowską, polską i rosyjską i zsyłani byli na roboty przymusowe w głównej siedzibie oraz 120 podobozowych filiach pracy. Kiedy w 1945 roku alianci schwytali ukrywających się w Górach Sowich sześciu esesmanów, przewieźli ich do Świdnicy, do obozu dla uchodźców, gdzie czekać mieli na proces. Podczas zbierania dokumentacji i spisywania zeznań wyłaniały się na światło dzienne wszystkie okropieństwa, które miały miejsce w obozie. Książka nie oszczędza żadnej ze stron konfliktu, pokazując, że zło zależne było od piastowanego stanowiska, a także woli przetrwania każdego ze znajdujących się na terenie obozu.

Nikt nie jest bez winy

Praktyka sądzenia zbrodniarzy wojennych, jeszcze przed procesami norymberskimi, w Świdnicy doszło do 53 procesów, po których nie zachowały się żadne dokumenty. Idąc tym tropem autorka skrupulatnie badała dokumenty, z których po czasie wynikało, że z pewnością zostało osądzonych 56 esesmanów, a liczba ta może spokojnie wzrosnąć nawet do setki. To historie, które powinny być ocalane od zapomnienia, zwłaszcza, że rzucają zupełnie nowe światło na to, jak wyglądały procesy powojenne i że w nie każdym dawano jakikolwiek cień szansy na ułaskawienie. Służyły bardziej zebraniu jak najszerszego wywiadu, który później, w tajemniczych okolicznościach, był kasowany, utajniany albo na wiele lat przepadał bez śladu.

Bardzo ważnym tropem, który stanowi ostatnia historia w książce jest przesłuchanie człowieka, który przedstawił się policjantom jako lekarz obozowy. Chociaż ustalenie jego personaliów nie jest w stu procentach pewne, to wiele poszlak wskazuje na to, że był to Josef Mengele, jeden z bardziej okrutnych ludzi, jacy pracowali w obozie koncentracyjnym. Autorka zwraca uwagę na szerokie zaniedbania, jakie po wojnie wprowadził mowy ład polityczny. Historie obozów i ich badanie zeszły na dalszy plan, a większość dokumentacji z premedytacją niszczono. Historia tych, którzy przed wojną byli witani w Świdnicy z entuzjazmem, a podczas niej strzegli obozu, zasługuje na upamiętnienie z tego względu, by pokazać, że ich czyny miały okrutne konsekwencje. Warto oddać też cześć tym, którzy w tych obozach stracili życie. Historia jest napisana przede wszystkim z szacunku dla nich, wyłania się z niej cenna refleksja o nadużywaniu władzy, którą każdy czytelnik powinien wziąć głęboko do serca.

Kawa zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Najlepszy thriller psychologiczny czyli “Bliźnięta z lodu” S. K. Tremayne

Jestem wielką fanką thrillerów, a szczególnie tych psychologicznych. Zawsze staram się wyszukiwać sobie właśnie tego typu książki, bo właśnie je, czyta mi się najlepiej. W ostatnim czasie sięgnęłam po powieść “Bliźnięta z lodu” autorstwa S. K. Tremayne (https://www.taniaksiazka.pl/bliznieta-z-lodu-s-k-tremayne-p-1386694.html). Czytałam inne książki tego autora i można powiedzieć, że były one dla mnie wybitne, dlatego miałam pewne obawy, czy tym razem znów uda się zachować ta wysoki poziom. Okazuje się, że moje obawy były bezpodstawne. Muszę przyznać, że książka przypadła mi naprawdę do gustu i czytało się ją świetnie. Książka wciąga i na długo zapada w pamięci. To kawał naprawdę niezłej literatury.

 Co się stało z bliźniaczką?

Pewne małżeństwo miało bliźniaczki jednojajowe, które były niemal identyczne. Pewnego dnia jedna z dziewczynek umiera. Rodzina przeżywa tragedię, nie potrafi sobie z tym poradzić. Po roku od śmierci dziewczynki, rodzina decyduje się przenieść na małą wysepkę, gdzie mają nadzieje poukładać sobie życie na nowo. Jednak już w nowym miejscu ich żyjąca córka zaczyna zachowywać się dziwnie. Twierdzi, że to ona jest swoją nieżyjącą siostrą, że rodzice pomylili jej tożsamość. Co tak naprawdę wydarzyło się rok temu? Czy Kristen to faktycznie Lidia? A może jest odwrotnie, a dziewczynka po śmierci swojej bliźniaczki zaczyna popadać w paranoje? Czy uda się rozwikłać tę przerażającą zagadkę? Nie chcę zdradzać dalszej fabuły książki, aby nie psuć czytelnikom przyjemności z czytania, dlatego zachęcam każdego do sięgnięcia po książkę i wyrobienia sobie własnej opinii na jej temat.

 Thriller psychologiczny czy opowieść grozy?

Autor daje nam tak nieprawdopodobną powieść, że aż przerażającą. Książka wywołuje w czytelniku prawdziwy niepokój, dreszcze emocji, ale i pewnego rodzaju podekscytowanie. Fabula w “Bliźniętach z lodu” jest nieprzewidywalna, mroczna i pełna tajemnic. Historia w powieści przez większość czasu toczy się na niemal bezludnej wyspie, co wywołuje w czytelniku atmosferę grozy. Akcja na ogół jest bardzo dynamiczna, pełna niespodziewanych zwrotów akcji. Kiedy czytelnikowi wydaje się, że już wie, jakie jest rozwiązanie rodzinnego sekretu, to wtedy następuje niespodziewany zwrot akcji i znowu nie wiadomo niczego. Bohaterowie wykreowani są naprawdę dokładnie, z dbałością o każdy szczegół. Jednak odnoszę wrażenie, że są  to postaci dwulicowe, które bardzo trudno jest mi scharakteryzować.

Jeśli więc lubicie książki pełne grozy, tajemnicy, a do tego dość mroczne i po prostu świetnie napisane, to “Bliźnięta z lodu” są dla Was idealna lektura.

Podróż zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com